Automatyzacja. Optymalizacja. Imos.

Firma Imos pojawiła się na targach „Drema” z tym samym produktem, z jakim obecna była w Poznaniu rok temu, tylko bardziej udoskonalonym. Zmiany dotyczyły przede wszystkim systemu Imos CAD, który zaprezentowany został z nowymi narzędziami i nowymi możliwościami. Duży nacisk położono także na automatyzację procesów, tak by wszystko, co musi być wygenerowane, było robione automatycznie.

Nowe możliwości Imos CAD to przede wszystkim coraz doskonalsze narzędzia i funkcje do tworzenia bardziej lub mniej skomplikowanych brył. Różnice polegają na zwiększeniu możliwości, łatwości obsługi i – co jest dla firmy Imos bardzo istotne – optymalizacji interfejsu, by był on coraz łatwiejszy i coraz prostszy we wdrożeniu.

“Istotne jest, że łączymy ten system z zewnętrznymi systemami do wizualizacji: AR i VR, czyli augmented reality i virtual reality” – podkreśla Krzysztof Rykowski, prezes Imos Polska. – “To jest dla nas bardzo ważne. Zarówno VR, jak i AR połączone są systemem internetowym, czyli Imos NET, co oznacza, że nie tylko sam Imos CAD ma połączenie z systemem, ale też systemy internetowe dla szerszej grupy użytkowników: B2B i B2C.”

Systemy internetowe B2B i B2C zyskały ponadto nowe narzędzia: w konfiguratorach do szafek z automatyczną zmianą bryły 3D zmieniony został interfejs oraz sposób konfiguracji. Te narzędzia – z jednej strony – są coraz bardziej udoskonalane, z drugiej zaś – integrowane z systemem AR, dzięki czemu klient, który korzysta z tego systemu, może bardzo szybko przy pomocy urządzenia mobilnego zwizualizować to, co wykonał oraz otrzymać wycenę on-line.

Oprócz zmian w systemie Imos CAD, firma Imos bardzo duży nacisk kładzie także na automatyczne generowanie dokumentacji technicznej. “System CAM to wszystko tworzy w taki sposób, że implementacja nie wymaga praktycznie żadnej ingerencji człowieka. Tworzenie dokumentacji płaskiej 2D, dokumentacji 3D, zapisywanie w dużych formatach, zapisywanie w chmurze, przez co dokumentacja jest dostępna on-line dla montażystów, handlowców czy projektantów – to wszystko odbywa się automatycznie, bez udziału człowieka” – wyjaśnia Krzysztof Rykowski. – “Wszystko to, co tworzy Imos służy do generowania automatycznego danych, nie tylko CNC, bo to jest oczywiste, ale przede wszystkim dokumentacji i wizualizacji.”
Rynek polski dla firmy Imos to jeden z priorytetów. Firma proponuje kompleksową obsługę, „pod klucz”. “Czyli klient określa wyłącznie cele, które chce uzyskać, a resztą zajmujemy się my. Oczywiście klientów zawsze mogłoby być więcej, choć w tym roku mamy rekordową liczbę projektów, które wykonaliśmy i które mamy jeszcze do wykonania. Nie ukrywam, że tych projektów i wdrożeń mamy na tyle dużo, że nasz zespół w Polsce mocno się powiększył” – mówi Krzysztof Rykowski.
Z systemów Imos korzystają zarówno najwięksi polscy producenci mebli, jak i mniejsze zakłady, a nawet firmy jedno-, dwu-, trzyosobowe. “Podejmując współpracę, nawet z najmniejszymi klientami, pamiętamy o słowach Sztaudyngera z jednej z jego fraszek: „szanuj żołędzie, z niejednego dąb będzie”” – uśmiecha się Krzysztof Rykowski. – “Wielokrotnie się o tym przekonałem, że małe zakłady miały na tyle duży potencjał, że wyrosły na firmy średniej wielkości, dobrze zorganizowane, obsługujące klientów nie tylko z Polski, ale i z zagranicy.”

Systemy Imos dają ogromne możliwości także jeśli chodzi o projektowanie mebli, całkiem spore grono firm korzystało zatem z nich, ale wykonanie mebli zlecało innym podmiotom. Gdy jednak po pewnym czasie te firmy przekonywały się, że dane, które generuje Imos są na tyle kompletne, po zakupie maszyn same zaczęły produkować meble.
“Taka ścieżka – od projektowania do produkcji – bardzo nas cieszy, bo Imos jest cały czas ten sam. Oni używali systemu Imos CAD i był on dla nich na tyle wystarczający, że w pewnym momencie, gdy podjęli decyzję o produkcji, jedyną kwestią było podczepienia systemu pod system CAM. Wystarczyło doposażenie systemu i dane mogły od razu być kierowane do maszyn CNC, a cała technologia, która była – została. Bo technologia – bez względu na to, czy jest używana w firmie małej, czy dużej – pozostaje taka sama: trzeba obliczyć ilość płyty, długość krawędzi, liczbę okuć niezbędnych do złożenia mebla. Dane, które są niezbędne do stworzenia projektu mebla w małej i dużej fabryce są identyczne, więc narzędzie też może być identyczne, kwestia dotyczy wyłącznie skali. Ale zasada projektowania, zasada postępowania – to wszystko jest takie same” – konkluduje Krzysztof Rykowski.

Komentowanie jest wyłączone